poniedziałek, 22 września 2014

Przygody w lazurowym akwaparku - morskie zoo. Opowiadanie III. Problem konika morskiego Kacpra

Pewnego dnia, do morskiej szkoły w akwaparku przybył konik morski. Nie był to zwyczajny konik, jakich wiele w oceanach. Kacper, bo tak miał na imię miał dość spory problem, gdyż nie potrafił zbyt długo pozostać w jednym miejscu. Ciągle się kręcił, przeszkadzał w lekcjach kolegom, nie mógł się skupić, a nauczycielka, płaszczka, pani Dominika nie mogła sobie z nim poradzić.

Do szkoły wezwano mamę Kacpra. Znała problem syna, ale i ona nie wiedziała jak sobie z nim poradzić. Podobnie zachowywała się mała rybka Ola, ale jej zachowanie zmieniło się, gdy rodzice zapisali rybkę na dodatkowe zajęcia. Mama konika morskiego postanowiła zrobić to samo.

Już następnego dnia, Kacper pojawił się na zajęciach z rytmiki. Miał dużo energii, a lekcje tańca od razu przypadły mu do gustu. Cieszył się również, że jego partnerką została Ola, szybko się zaprzyjaźnili, stanowili najlepszą parę tancerzy na kółku rytmicznym.

Potrafili całymi dniami rozmawiać i tańczyć, a także tańczyć i rozmawiać i rozmawiać o tańcu. Okazało się, że taniec jest najlepszym lekarstwem na ich problem z nieuwagą na lekcji, która z czasem zniknęła, tak jak i sam problem. Maluchy pomagały również innym kolegą, którzy nie potrafili skupić się na lekcji.

  • Jeżeli macie ochotę rzucić gąbką, to lepiej weźcie ją i namoczcie – mawiali do młodszych uczniów. - Lepiej zamieniać złe myśli, na dobre uczynki.
  • Pomóżcie nauczycielce, ma już swoje lata – mówili. - Przynieście mapę, podlejcie kwiatki, zamieńcie swoją złą energię na dobrą.


Kacper był szczęśliwy. Codziennie chodził do szkoły, a nauczyciele chwalili jego zachowanie. Południa spędzał ze swoją przyjaciółką tańcząc póki starczało im sił, a gdy byli zmęczeni siadywali na dnie basenu i opowiadali o tym jakich nowych kroków nauczą się jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz