Powietrze w
parku zrobiło się nieco cieplejsze. To za sprawą ciepłego
południowego wiatru, który zwiastował nadejście ładnej pogody.
Woda w zbiornikach była podgrzewana i zwierzątka nie odczuły
różnicy temperatur. Mimo to cieplejsza pogoda sprawiła, że
stworzenia stały się troszkę leniwe, a niektóre jak Ada, mała
ośmiornica znudzone i psotne.
Ośmiorniczka
za nic miała ostrzeżenia mamy. Nie słuchała też taty. Oboje
rodziców setki razy powtarzali, aby mała była grzeczna i nie
odchodziła za daleko od domu. Ada nie miała zamiaru słuchać.
Twierdziła, że przesadzają.
Pewnego razu
jak zwykle drzemała po jedzeniu. Jednak doszły do niej dziwne
odgłosy. Zaciekawiona postanowiła sprawdzić, co to takiego?
Dźwięki
pochodziły z drugiego basenu. „Skoro rodzice śpią, to sama
sprawdzę co to za hałas” - pomyślała i niezbyt ostrożnie
próbowała przejść między ostrymi, szklanymi krawędziami obu
zbiorników. Było strasznie ślisko i Ada straciła równowagę.
Wpadła wprost do basenu z groźnymi drapieżnikami.
W ciemności
czaiło się niebezpieczeństwo. W mrocznej jaskini spały morskie
potwory.
Ośmiorniczka
opadła na dno. Swoimi małymi oczkami obserwowała jamę. Liczyła,
że potwór jej nie zobaczy. Ogromnie się bała, a w pobliżu nie
było żadnej kryjówki. „Mamo, tato, ratunku” - napisała na
szybie basenu.
Wtem w
ciemności zaświeciły się dwa ślepia. Hałas okazał się
zgrzytaniem zębów, rozrywającym kawałek ryby na strzępy. Po
chwili z jamy wynurzył się olbrzymi potworzy łeb. Wzrok bestii nie
był tak dobry jak ośmiorniczki, ale węch był perfekcyjny.
Morski
tygrys wyczuł w pobliżu ofiarę. Powoli zbliżał się do Ady. W
ostatniej chwili do basenu wskoczył tata ośmiorniczki. Wypuścił w
wodzie ciemną substancję, a potem obie ośmiorniczki zniknęły.
Przybrały barwę basenowej wody, co zmyliło rekina tygrysiego. Nie
mógł wyczuć, ani zobaczyć swej potencjalnej ofiary. Ośmiorniczki
wypełzły z basenu i wróciły do domu.
Ta przygoda
wiele nauczyła Adę. Ośmiorniczka wiedziała, że nie jest
bezpieczna poza szkłami domu, a nieposłuszeństwo względem
rodziców może przypłacić życiem. Od tej pory starała się
słuchać rodziców. Stała się bardziej rozważna, a tata ćwiczył
z nią, aby sama mogła zmieniać barwę swej skóry i stać się
mistrzynią kamuflażu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz